Tutaj jesteś: Strona główna > Blog > Paweł L. Wróblewski
BLOG
25 lutego 2010, 01:04
Kierunek: Ameryka.
Dzisiejszą sesję sejmiku zdominował temat walki z biedą i wykluczeniem na Dolnym Śląsku.

A że był to temat zgłoszony przez opozycję-wyszło, jak zawsze.

Przy zaproszonych gościach i samorządowcach, po spokojnym i wyważonym wystąpieniu jednego z wnioskodawców, ni stąd ni zowąd kierujący zarządem pod nieobecność głównego marszałka wicemarszałek Łużniak zrugał opozycję, że- podsumowując: robi sobie jaja z ważnego tematu, więc on jej pokaże. I w ślad za groźbą wystąpił z półgodzinną tyradą czytaną z kartki o Jerzym Buzku, Unii Europejskiej i stekiem górnolotnych frazesów o biedzie i wykluczeniu w stylu, że ubóstwo i bieda nie są wstydliwe.

A potem rozpoczęła się kilkugodzinna prezentacja dorobku kilku wybranych wydziałów urzędu.
Dowiedzieliśmy się z niej, że zarząd rękami urzędników walczy nieustannie z biedą i wykluczeniem, np. wypożyczając stroje teatralne (bez sprecyzowania, czy to walka z ubóstwem, czy wykluczeniem), zapraszając wspomnianego wicemarszałka z Jeleniej Góry do zarządu (sic!), inicjując programy w stylu „dziecko krzywdzone” i właściwie każdym działaniem, jakie przyjdzie komukolwiek na myśl-zarząd walczy.

Na szczęście było też kilka merytorycznych wystąpień, co trochę przykryło fatalny początek debaty, ale mimo to zastosowana przez zarząd taktyka spowodowała, że wystąpienia zaproszonych gości przypadły na okolicę godziny 23.

Warto było jednak poczekać z dwóch powodów:

Po pierwsze: po wyborach ci, co obejmą władzę będą mogli po analizie protokółu z sesji łatwo się zorientować, których szefów wydziałów trzeba się pozbyć natychmiast, bo są aparatczykami z nadania partyjnego, a których pozostawić, bo są fachowcami.

Po drugie: porównanie wystąpienia marszałka Łużniaka z wystąpieniem starosty Czarneckiego przejdzie do annałów analiz wystąpień politycznych, jako przykład różnic pomiędzy wystąpieniem partyjniaka i samorządowca. Wystąpieniu pełnemu jadu, krytyki opozycji, banałów i frazesów przeciwstawiła się spokojna, merytoryczna wypowiedź, pełna troski o podległy obszar działań, acz nie pozbawiona inteligentnej uszczypliwości - gdy tylko będzie protokół, zapraszam na strony sejmiku.

Potem nastąpiła wymiana mniej lub bardziej politycznych i merytorycznych wystąpień radnych wszystkich opcji.

Do świtu.

I tak to na Dolnym Śląsku radni kłócili się o to, czy bieda jest (opozycja), czy biedy nie ma (koalicja).

I jedynym sprawiedliwym człowiekiem czynu, na którego barkach spoczywa dziś los regionu okazał się znowu ojciec naszego orła-kuraka, chorągwi marszałkowskiej i regionalno – trzebnickiego Święta: Marek Łapiński.

Podczas, gdy radni kłócili się po nocy, a urzędnicy podsypiali w ławach sejmikowych – on śladem naszych Ojców, za chlebem dla swoich Dolnoślązaków zapewne, udał się w podróż do …

…Ameryki.
Paweł L. Wróblewski

KOMENTARZE
1.
25 lutego 2010, 08:30
Biedy nie ma? Zapraszam na przejażdżkę do Wałbrzycha, Boguszowa-Gorc, Głuszycy, Mieroszowa, Jedliny, Kamiennej Góry, Lubawki etc. etc. Całe Sudety wręcz toną w biedzie.
2.
25 lutego 2010, 21:35
I my tam zarząd i radnych opozycji zapraszaliśmy:)
3.
26 lutego 2010, 07:42
Wyjechał na stałe ?
4.
26 lutego 2010, 19:59
Raczej wątpię...

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc komentować wpisy na blogach, należy się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, rejestracja na Dolnoslazacy.pl zajmie Ci 30 sekund.
AUTOR
dr.n.med. specjalista chirurgii ogólnej, prezes stowarzyszenia "Dolny Śląsk XXI", radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego II i III kadencji, Przewodniczący Komisji Polityki Społecznej Zdrowia i Rodziny, Wiceprezes Dolnośląskiej Rady Lekarskiej, Marszałek Województwa Dolnośląskiego w latach: 2004-2006
ARCHIWUM BLOGA
PnWtŚrCzPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
© 2007-2010 T. Styś & B. Śpionek. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by JamnikCMS.